Okulistka dr Iwona Filipecka oraz optometrystka Agnieszka Lembowicz, które 27 września udadzą się do Kamerunu badać wzrok tamtejszych dzieci, odwiedzą aż 5 misji. Nguelemendouka, Betare-Oya, Abong Mbang, Domentang i Djout to dla Polaków nic nie mówiące nazwy, ale ukrywają się za nimi wyjątkowe miejsca.

Misja w Nguelemendouka, prowadzona przez misjonarki Zgromadzenia Sióstr Michalitek, leży w dżungli we Wschodniej Prowincji Kamerunu. Jest ona oddalona od stolicy kraju Yaounde, o ok. 250 km. Wioskę Nguelemendouka zamieszkuje głównie plemię Maka, trudniące się uprawą kawy, kakao, orzeszków arachidowych i manioku. Średni zarobek mieszkańca to w przeliczeniu 50 euro na miesiąc. Jeszcze przed kilkudziesięciu laty plemię to praktykowało kanibalizm. Dziś jest to już na szczęście temat tabu. Chrześcijaństwo jest tam znane dopiero od 50 lat.

Betare Oya to niewielkie miasteczko we wschodnim Kamerunie. Posiada szpital państwowy, dyspanser prowadzony przez siostry Michalitki oraz szkoły – podstawową katolicką i protestancką oraz średnią. Niedawno międzynarodowa organizacja prowadziła tam wykopy w ziemi dla przeprowadzenia ropociągu z Czadu przez Kamerun nad Ocean Atlantycki.

Misja w Abong-Mbang prowadzona jest przez Siostrę Nazariuszę Żuczek ze Zgromadzenie Sióstr Najświętszej Duszy Chrystusa Pana. M.in. w tej miejscowości gabinet stomatologiczny założył Konrad Rylski, inicjator akcji „Dentysta w Afryce” i osoba, która zainspirowała dr Iwonę Filipecką do przeprowadzenia inicjatywy „Okuliści dla Afryki”. Abong-Mbang leży nad rzeką Nyong, i jest stolicą departamentu Haut-Nyong. Zamieszkiwany jest głównie przez członków ludu Maka z grupy Bantu, oraz Fulbe, Beti-Pahuin i Bamileke. Dzisiejszą nazwę miejscowości mieszkańcy „zawdzięczają” Europejczykom, którzy przybyli tam w XIX wieku i zmienili nazwę z wcześniejszej “Bung-Ngwang”. Pierwsi dotarli tam Niemcy, tworzący swą kolonię Kamerun. Później, w 1919 roku miasto przejęli Francuzi, którzy stworzyli tu rozległe plantacje kakao.

Misję w miasteczku Djout prowadzą Siostry ze Zgromadzenia Najświętszej Duszy Chrystusa Pana. Ich praca skupia się głównie na pomocy dzieciom. Przygotowują ich do sakramentów, organizują szkolnictwo przedszkolne i podstawowe, prowadzą chóry dziecięco-młodzieżowe, kierują ruchem katolickim Cop Monde. Pomagają też dorosłym w ich codziennym życiu. Uczą jak prowadzić gospodarstwo domowe, dbać o czystość, uczą szycia, uprawy roli, organizują spotkania poświęcone świadomemu macierzyństwu, problemom wychowawczym z dziećmi i młodzieżą, opiekują się organizacją Legion Maryi. W języku plemienia Mezime, Djout oznacza „mgłę”. Ziemia w tym miejscu paruje niemal każdego ranka. Djout otacza mroczny, nieprzystępny, wielki las, z którym w symbiozie nauczyły się żyć afrykańskie plemiona ze szczepów Mezime, Kako, Boli i Pigmejów Baka.

Wioska Domentang jest tak niewielka i leży w takim miejscu, że niewiele o niej można powiedzieć. Więcej napiszemy o niej, gdy ją odwiedzimy.

Zobacz na mapie, gdzie będziemy badać:
zobacz na dużej mapie w Google Maps