Podróż do Kamerunu to dla nas wielkie wydarzenie, ale normalna praca musi toczyć się dalej. Zabiegi, pacjenci w Poradni to ta najważniejsza część, lekarska. A do tego przed wyjazdem musimy ustalić nowe harmonogramy pracy lekarzy w Poradni na przyszły rok.

Jeszcze spotkania z firmami, rozmowy z pracownikami i ustawienie pracy Kliniki na czas wyjazdu. Doba powinna mieć teraz 30 godzin. Pewnie przed samym wyjazdem i 48 nie wystarczy. Jak dobrze, że jest tyle osób, które pomagają w przygotowaniach. Dzięki!

I dalej nierozwiązany problem – jakie buty będą najlepsze. Jest pora deszczowa, więc pewnie z jakąś membraną i pełne. Ale jak tu w temperaturze 28 stopni wytrzymać w takich butach? Myślałam o sandałach, trochę bardziej zabudowanych. Ale właśnie dziś dowiedziałam się co to są pchły piaskowe – brrr. Znalazłam takie “ciekawe zdanie” na ich temat – “Jej skutki wyglądają jakby pochodziły z filmu grozy. Ludziom zaatakowanym przez małego pasożyta – pchłę piaskową – gniją kończyny i inne części ciała”. Może aż tak źle nie będzie, ale jak wejdą pod paznokieć i złożą jaja to będzie nie tylko obrzydliwe, ale bolesne i swędzące! No i jakie te buty?

Za to problem kurtki przeciwdeszczowej został rozwiązany. Doświadczony wyjazdami do Afryki Robert z Fundacji zdecydowanie powiedział brać. Przy okazji przygotowań do tego wyjazdu dowiedziałam się, że bawełna nie jest najlepiej oddychającą tkaniną. A ilość ubrań termoaktywnych, szybkoschnących, przeciwkomarowych i z filtrami UV jest ogromna. Co ciekawe nie znalazłam samopiorących. A szkoda:( Może ktoś nad tym popracuje kiedyś?