Wyruszamy na spływ. Na brzegu pozostaje gromadka dzieci z okolicznej wioski i ojciec Franciszek – Marianin – misjonarz z Kamerunu, który zorganizował nam tą atrakcję.

chlebowiec 4

Płyniemy, piroga kołysze się na boki, jest głęboko zanurzona i chwilami nabiera wody. Jest atrakcyjnie, bo w rzece są krokodyle 🙂

chlebowiec 5

Dżungla jest piękna.

chlebowiec 6

Siedziałem na dziobie pirogi, wiec mogłem liczyć na fotkę w swoim wykonaniu, w tle na pontonie widać Martę i Krzysztofa – stomatolodzy na akcji “Dentysta w Afryce” oraz nie widać siostry Nazariuszy, która pomyślała już wcześniej o tym żeby wycieczka doszła do skutku.

chlebowiec 10

Płyniemy przez dżunglę.

chlebowiec 7

Po spływie krótka wizyta na plantacji kawy na skraju dżungli (kawa widoczna za mną, kwiat z dżungli)

chlebowiec 8

A to już w dżungli, po chwili zrobiło się błyskawicznie ciemno i zdjęcia już się nie nadają do pokazania, ale nagrałem koncertowy występ ptaków, które w miarę jak się robiło ciemno.

chlebowiec 9

Drzewo – chlebowiec.

chlebowiec

Owoce chlebowca są jadalne. Pachną i smakują podobnie do chleba żytniego, stąd nazwa.

chlebowiec 2

Na tle małego baobabu.

chlebowiec 3