Głównym celem II misji ODA było stworzenie od podstaw gabinetu okulistycznego w kameruńskiej miejscowości Abong-Mbang, w którym będzie możliwość przeprowadzania badań i leczenia wzroku oraz doboru okularów dla wszystkich potrzebujących. Do Abong-Mbang został wysłany z Polski sprzęt o wartości ok. 10 tys. zł. W polskim gabinecie Kameruńczycy mogą wykonać komputerowe badanie wzroku, które precyzyjnie pozwalają określić wielkość wady wzroku. Do dyspozycji lekarzy jest także lampa szczelinowa do badania przedniej części oka, wziernik do diagnostyki dna oka i kaseta okularowa do doboru okularów. Nie brakuje także tablic okulistycznych dla dorosłych i dla dzieci. W większości jest to sprzęt podarowany lub używany, ale w bardzo dobrym stanie.  W uruchomieniu gabinetu pomagali nam wolontariusze akcji “Dentysta w Afryce” – Konrad Rylski oraz Szymon Chełstowski. (ZOBACZ: Jak powstał pierwszy gabinet okulistów dla Afryki w Abong-Mbang)

Gabinet działa, czego najlepszym dowodem jest bieżąca foto-video relacja dra Darka  z V misji. NAPRAWDĘ POMAGAMY, ALE NIE TYLKO MY I NIE SAMI.  Jest to wspólne dzieło wielu ludzi dobrych serc – setek Polaków, którzy nas wspierają, firm i lekarzy, którzy darują nam sprzęt i leki, fundacji, z którymi współpracujemy, Kliniki OKULUS i naszych wolontariuszy, ale również misjonarzy i sióstr zakonnych. Oni są tam na stałe, tysiące kilometrów od nas, zawsze gotowi do nauki i pomocy. Ten wpis chcielibyśmy im dedykować w podziękowaniu za pomoc organizacyjną i medyczną.

W trakcie pobytu w Afryce poza wadami wzroku i zapaleniami spojówek, które występowały najczęściej, nasi lekarze mają przegląd całej okulistyki. Urazy z ropą w oku, owrzodzenia, zaćma, jaskra, odwarstwienie siatkówki, zmiany zwyrodnieniowe. Dopóki nie było mowy o okuliście nikt na oczy się nie skarżył. I tak nie było pomocy. Teraz ludzie dowiedzieli się, że działa gabinet i przychodzą z różnymi problemami okulistycznymi.
– Czułam się jak w Poradni Przyklinicznej, w której kiedyś pracowałam i do której trafiali pacjenci z wszystkimi, nawet bardzo rzadkimi schorzeniami oka. Tu w Abong Mbangu było tak samo, tylko nie miałam zaplecza szpitalnego ani możliwości nowoczesnej diagnostyki. Trochę to utrudniało prace, ale z drugiej strony lata doświadczeń bardzo pomagały – opowiadała po drugim wyjeździe dr Filipecka, która uczyła Siostrę Nazariuszę podstaw okulistyki.

Pomiędzy wyprawami Siostra Nazariusza musi dawać sobie radę sama, wspomagana konsultacjami telefonicznymi. Potrafi dobierać okulary, wykonywać badania ostrości wzroku i badania na autorefraktometrze. W gabinecie są też asystentki. Dr Tuleja w tym roku przygotowywał do pracy nową asystentkę – Gaëlle. Uczył ją wykonywania podstawowych badań. pomagała im Maria, z którą pracował przed rokiem.

A oto nasz fantastyczny personel:

Fot. I.Filipecka. Siostra Nazariusza w trakcie badania ostrości widzenia do dali na tablicach Snellena:

Kamerun H 062

Fot. I.Filipecka. I w trakcie badania ostrości wzroku

Kamerun F 057

Fot. I.Filipecka. W trakcie pierwszych badań na autorefraktometrze

Kamerun F 048

Fot. I.Filipecka. W trakcie drugiej misjonery S. Nazariusza uczyła się dobierać okulary, wykonywać badania ostrości wzroku i badania na autorefraktometrze

Kamerun F 015

Fot. D.Tuleja. Mam nową asystentkę – Gaëlle uczę ją wykonywania podstawowych badań. Obok Maria z którą pracowałem przed rokiem.

v misja drD.Tuleja

Fot. D.Tuleja. Dr Tuleja z personelem gabinetu w Abong-Mbang.

v misja drD.Tuleja gabinet

 

Fot. D.Tuleja. Oczywiście nie może zabraknąć pomocy Siostry Nazariuszy.

Minkana 2