W szkole średniej przebadałyśmy ponad 120 dzieci. Misjonarze nam pomagali, dlatego my po pracy poszłyśmy pomóc im. Sadziliśmy nowy las – sadzonki sosnowe misjonarze sami wyhodowali. Mieli przyjść uczniowie ze szkoły, którą dziś badaliśmy – w podziękowaniu za badania. Spóźnili się tylko godzinę – tu nikt się nie śpieszy. I tak przez godzinę biali sadzili las tropikalny czarnym. W 40 stopniowym upale.

IMG_9085

Fot. drIwona Filipecka (druga od lewej) oraz optometrystka Agnieszka Lembowicz (trzecia od lewej) pomagają misjonarzom w sadzeniu lasu tropikalnego.

IMG_8905

Fot. Młode sosny sadzone przez misjonarzy na plantacjach wokoło misji.

IMG_9097

 

Fot. Z Doktor Anią i Agą roznosiłyśmy takie sadzonki po polu.

IMG_9056

 

Fot. Poranne badania w szkole średniej.

 

Zachęcamy do przeczytania  poniższych informacji na temat lasów deszczowych. 

Największą katastrofą ekologiczną, jaka przytrafiła się naszej planecie, jest bez wątpienia nieprzerwana zagłada lasów tropikalnych. Wyrąb lasów to zagrożenie na skalę światową.
Zmiany powstające w przyrodzie na skutek ludzkich działań zachodzą od wielu stuleci, jednak istotny ich wpływ na równowagę ekologiczną można zaobserwować dopiero od 2 połowy XIX wieku, to znaczy od czasów rewolucji przemysłowej.
Tropikalne lasy deszczowe są częścią globalnego układu klimatycznego. Niszcząc je człowiek zmienia cykle hydrologiczne, a to powoduje susze, powodzie lub erozje gleby na obszarach, gdzie zjawiska te uprzednio nie występowały. Wycinanie lasów zmienia również albedo, czyli współczynnik odbicia światła od powierzchni Ziemi, co w efekcie wpływa na rozkład wiatrów i prądów morskich oraz zmienia rozkład opadów atmosferycznych, przez co wpływa na pogodę na całej kuli ziemskiej.

Wylesianie może jednak miec wpływ na klimat całej planety. Wilgotne lasy tropikalne nazwano zielonymi płucami ziemi, ponieważ pobierają z powietrza dwutlenek węgla, wykorzystując węgiel na budulec w pniach, konarach i korze. Podczas wypalania lasów ten wszystek węgiel powraca do atmosfery. Problem polega na tym, że człowiek wprowadza do niej tyle dwutlenku węgla (zarówno wskutek spalania paliw kopalnych, jak i deforestacji), że uruchomił już mechanizm powodujący ocieplenie naszej planety. Chodzi o efekt cieplarniany, który zagraża stopieniem się polarnych czap lodowych i podniesieniem poziomu mórz, a w konsekwencji zalaniem obszarów przybrzeżnych.

Dynamiczny przyrost ludności świata zmusza do zagospodarowania coraz to nowych terenów, które wcześniej dawały schronienie dzikim zwierzętom. Przykładem jest los deszczowych lasów tropikalnych. Lasy tropikalne gromadzą przynajmniej połowę, a według niektórych uczonych do 90 procent wszystkich gatunków roślin i zwierząt zamieszkujących Ziemię. Wyrąb lasów i zmieniające się metody uprawy ziemi sprawiają, że dżungle Afryki Zachodniej ogałacane są ze wspaniałych drzewostanów.

Wskutek wylesiania Półwyspu Indyjskiego zmienił się klimat: na pewnych obszarach zmniejszyły się opady deszczu, a inne nawiedzane są powodziami.
Gdy człowiek wycina drzewa w celu przygotowania gruntu pod uprawę, wówczas rośliny, ssaki, ptaki, gady i owady wymierają. Profesor Edward Wilson z Uniwersytetu Harvarda ocenia, że rocznie ginie jeden procent lasów tropikalnych, co w końcu doprowadzi do zagłady tysięcy gatunków. Istnieje obawa, iż wiele z nich wygaśnie jeszcze przed nadaniem im nazw naukowych.

Jeżeli tempo utrzyma się na tym poziomie, około 80 – 90 procent ekosystemów puszcz tropikalnych ulegnie bezpowrotnej zagładzie. Pozostaną tylko dwa zwarte obszary dżungli: jeden w dorzeczu Konga, drugi w zachodniej części basenu Amazonki- w Peru i Brazylii. Resztki lasów deszczowych istnieć będą jedynie w izolowanych oazach. Kiedy wymierają rośliny, wkrótce czeka to samo zwierzęta. Nadchodząca katastrofa w lasach tropikalnych będzie więc porównywalna z każdym z wielkich wymierań w przeszłości, z wyjątkiem tego, które zakończyło erę palezoiczną.
Ziemia i życie na niej są niezwykle złożone i misternie ze sobą splecione. Miliony współzależnych organizmów tworzy tak zwaną sieć życia. Jeżeli przerwie się choć jedną nić, może się zacząć rwać cała sieć. Widać to na przykładzie wycinania wilgotnych lasów tropikalnych.
W procesie fotosyntezy las tropikalny pobiera z powietrza dwutlenek węgla, a oddaje tlen. Wchłania olbrzymie ilości wody deszczowej, lecz sam zużywa jej bardzo niewiele. Ogromną część w postaci pary wodnej oddaje z powrotem do atmosfery. Tam tworzą się nowe chmury deszczowe, dzięki czemu las znowu otrzymuje niezbędną wodę dla siebie oraz dla milionów roślin i zwierząt, które karmi pod swym zielonym baldachimem.
ROLA LASÓW
Lasy zaopatrują atmosferę w wilgoć i tlen
Baldachim z koron drzew chroni glebę przed ulewnymi deszczami
Rośliny absorbują i magazynuja węgiel
System korzeniowy reguluje dopływ wody do rzek
Dwutlenek węgla gromadzi się wysoko w górze, tworząc coś w rodzaju koca pochłaniającego ciepło słoneczne. Do atmosfery przedostaje się zbyt mało tlenu potrzebnego zwierzętom. Ponadto coraz mniej wody opada w postaci deszczu, gdyż bardzo szybko spływa on do strumieni, zmywając przy tym warstwę gleby niezbędnej do wzrostu roślin. W zamulonych strumieniach i jeziorach wymierają ryby. Przenoszony do oceanów szlam pokrywa tropikalne rafy, które giną. Znikają miliony roślin i zwierząt niegdyś wspaniale się rozwijających pod zielonym baldachimem. Ponieważ rzadsze są ulewy, więc rozpoczyna się długotrwały proces pustynnienia. Warto pamiętać, że obszar olbrzymiej pustyni Sahary był kiedyś pokryty roślinnością, a dziś to największe na Ziemi morze piasków wdziera się już do Europy.

SKUTKI WYLESIANIA
Spadek wilgotności atmosfery prowadzi do występowania susz
Deszcz powoduje erozję odsłoniętej gleby. Częstsze powodzie
Wypalanie drzew uwalnia węgiel, co potęguje efekt cieplarniany
Wycinanie lasów pociąga za sobą następstwa odczuwalne na całym świecie. Dla milionów ludzi oznacza głód, brak wody i śmierć. Odbija się również na tobie. Wpływa na żywność, którą jesz, na lekarstwa, które zażywasz, oraz na pogodę w twojej okolicy, a kto wie, czy nie na przyszłość całej ludzkości.

CO MOŻEMY ZROBIĆ?
Lasy tropikalne mogłaby uratować reforma rolna, ale jest już za późno na tak fundamentalne zmiany. Nie można zostawić lasów w stanie nienaruszonym, gdyż człowiek potrzebuje ich bogactw. Należy więc znaleźć sposób na regenerację zniszczonych terenów.
Powinniśmy wspierać ekologów w ich działaniach polegających na wywieraniu nacisku na rządy poszczególnych państw.
Wspierając akcję sadzenia szybko rosnących drzew, ratujemy następne części lasów przed wyrębem
Można też świadomie zrezygnować z wykorzystywania twardego drewna pochodzącego z lasów tropikalnych.
Niszczenie lasów ma ścisły związek z ocieplaniem się klimatu na Ziemi. Procesy chemiczne i termiczne stanowią złożone zagadnienie, ale niepokój budzi przede wszystkim jeden składnik atmosfery – dwutlenek węgla. Jest on bowiem odpowiedzialny za wzrost temperatury na Ziemi.

Źródło: http://www.ekologia.pogodzinach.net/