Relacje z misji

AFRYKO NADCHODZIMY! – PRZEMYŚLENIA AGNIESZKI

Zaczyna się nasza wielka przygoda i wyzwanie.Kończą się tygodnie przygotowań, zakupów, list, szczepień, szukania informacji o kraju i ludziach, decydowania co jest nam absolutnie niezbędne. Czy to na pewno były tygodnie? Wszystko minęło tak szybko, że wydaje nam się jakby to było wczoraj. Ale w ręku mamy bilety, a na nich datę – czerwiec 2012, to wtedy zdecydowałyśmy się podjąć wyzwanie i idąc śladami dr Konrada Rylskiego zmienić świat i uczynić go choć trochę lepszym. Teraz świadome naszych ograniczeń oglądamy świat...

POŻEGNANIA I NASTROJE PRZED PODRÓŻĄ

Wczoraj żegnałyśmy się z Koleżankami i Kolegami  w Klinice. W takich momentach człowiek przypomina sobie z jakimi fantastycznymi ludźmi  pracuję. W oku zakręciła się łezka. To naprawdę budujące. Wszyscy się o nas martwią, a my w ogóle nie mamy na to czasu. I całe szczęście!! Konrad zaczął mi wczoraj opowiadać, jak Go pogryzły muszki i robaki…  Poprosiłam, żeby dokończył w samolocie do Jaunde, bo te ostatnie noce chciałabym przespać spokojnie bez niespokojnych myśli o insektach. Mam już swoją typową “chorobę przed podróżną”...

OMADŹUM, CZYLI DZIEŃ DOBRY W JĘZYKU MAKA I OSTATNIE PAKOWANIE

To wciąż tylko kilka liter zebranych razem, których dźwięk jeszcze nic mi nie mówi. Staram się je powtarzać jak najczęściej, by wypowiedziane już za kilkadziesiąt godzin brzmiały przyjaźnie, naturalnie i prawdziwie. Pewnie nie tak łatwo zaskarbić sobie zaufanie potomków kanibali i jedno słowo nie wystarczy. A może współcześni mieszkańcy Kamerunu nie pamiętają już o diecie swoich przodków, a nas przyjmą z otwartymi ramionami?:) I jeszcze ostatnie pakowanie… Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Leki, sprzęt i polskie przyprawy dla sióstr zakonnych mają pierwszeństwo. Dopiero...

JUŻ JUTRO LECIMY DO KAMERUNU!

Wylatujemy o 7.05 z Warszawy do Brukseli, ale na lotnisku musimy być o 5.00, więc czeka nas wczesna pobudka. O godz. 10.40 wylatujemy z Brukseli do Kamerunu. Około godz. 18.15 lądujemy w Jaunde. W Kamerunie nie ma czasu letniego, więc będzie o godzinę wcześniej niż u nas. Na bieżąco będziemy informowali Was nas blogu o tym co u nas słychać i jak przebiegają badania. Pojutrze powitamy Was już po kameruńsku:) Po kilku miesiącach przygotowań jesteśmy pełni energii i zapału do pracy. Trzymajcie...